sobota, 3 maja 2014

Przegląd diet: Dieta Atkinsa

Dieta jakiej przyjrzymy się dzisiaj to dieta spopularyzowana przez amerykańskiego fizyka i kardiologa Roberta Atkinsa. Opracował ją on na podstawie badań sporządzonych przez  Alfred’a W. Pennington’a, zatytułowanych "Weight Reduction" i opublikowanych w 1958. Doktor Atkins użył tych badań aby rozwiązać własny problem z otyłością. Gdy stwierdził, że założenia badań z 1958 roku dają efekty zaczął modyfikować niektóre elementy, pozostawiając ideę diety bez zmian.
Jak każda dieta ma swoich zagorzałych zwolenników i wielkich przeciwników, ale tak dokładnie, o co w niej chodzi?

Na czym polega?

Na znacznym ograniczeniu spożycia węglowodanów. Dieta składa się z faz. Zaczynajamy od bardzo niewielkiej ilości węglowodanów, stopniowo ją zwiększamy do momentu aż osiągniemy docelową wagę. Zwolennicy diety zwracają uwagę na główny cel diety Atkinsa (który ginie według nich pośród negatywnych opinii o diecie), którym nie jest całkowite ograniczenie spożycia węglowodanów, ale znalezienie odpowiedniego bilansu spożycia węglowodanów (maksymalnej ilości węglowodanów w gramach), by kontrolować wagę i apetyt, oraz pozostać w dobrej kondycji, nie tracąc energii.



Działanie

Teoria Atkinsa zakłada, że osoby otyłe spożywają przede wszystkim najwięcej węglowodanów. Węglowodany są podstawowym źródłem energii każdego z nas, dlatego też spalane są jako pierwsze. Atkins doszedł do wniosku, że ograniczając spożywanie węglowodanów, organizm, aby pozyskać energię sięgnie do „zapasów” znajdujących się w tkance tłuszczowej przez co skutkiem jest utrata wagi.

Efekty

·        Faza I – Wprowadzenie. Powoduje spadek wagi nawet do ponad 6 kg w ciągu 2 tygodni
·      Faza II – Kontynuacji. Zwiększanie różnorodności spożywanych pokarmów powoli doprowadza do   odnalezienia bilansu węglowodanów i prowadzi do dalszej utraty wagi
·       Faza III – Przygotowawcza. Zwiększanie ilości przyjmowanych węglowodanów, cały czas chudnąc
·    Faza IV – Utrzymania wagi. Polega na zmianie stylu i trybu życia i zabrania powrotu do dawnych nawyków żywieniowych.

UWAGA
Badania nad dietą Atkinsa nie były długookresowe. W krótkim okresie badań nie występowały większe efekty uboczne stosowania diety. W Internecie krążą również informacje o korzyściach zdrowotnych takich jak zwiększenie poziomu dobrego cholesterolu HDL, obniżenie ciśnienia krwi czy kontrolowanie cukrzycy. Należy jednak pamiętać, że istnieje wiele zastrzeżeń dotyczących badań potwierdzających te korzyści oraz to, że każda dieta beż nadzoru lekarza może być niebezpieczna.

Więcej o diecie Atkinsa:

sobota, 26 kwietnia 2014

Białko kontra żółtko



Dzisiaj pod lupę weźmiemy jajko, ale pod dość nietypowym kątem. Skupimy się przede wszystkim na różnicy między białkiem i żółtkiem jajka (i to nie tej kolorystycznej:)).

Jaja są świetnym źródłem dobrego białka a przy tym nie są tak bardzo kaloryczne. Jedno całe jajko ma ok. 5,5 grama białek przy tylko ok. 68 kaloriach. Ponadto jaja zawierają cholinę, co jest ważne gdy nasz organizm nie jest w stanie jej sobie zapewnić w odpowiedniej ilości. Niedobór choliny może spowodować niedobór innego równie ważnego składnika odżywczego – kwasu foliowego.



Białko

To w około 90% woda. W pozostałych 10% to głównie aminokwasy (które są budulcem białek) i w niewielkiej ilości węglowodany, witaminy i sole mineralne. Jest źródłem większości aminokwasów zawartych w jajku. Białko zawiera ok. 4 g aminokwasów na ok. 5,5 g w całym jajku i co ważne w białku nie ma prawie w ogóle tłuszczu!

Żółtko

Żółtko natomiast odpowiada za kaloryczność całego jaja. Zawiera cholesterol (210 mg), tłuszcz (4,5 g), oraz tłuszcze nasycone (1,6 g). Pomimo tego jest źródłem większości składników odżywczych jak na przykład: witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, kwasy tłuszczowe czy inne.

Poniżej przedstawiamy wam tabelę sporządzoną przez amerykański departament rolnictwa (USDA), która zestawia wartości odżywcze białka i żółtka oraz udział procentowy tych składników w białku i żółtku w porównaniu do całego jaja:

Składnik odżywczy
Białko
Żółtko
% w białku
% w żółtku
Białko
3.6 g
2.7g
57%
43%
Tłuszcz
0.05g
4.5g
1%
99%
Wapń
2.3 mg
21.9 mg
9.5%
90.5%
Magnez
3.6 mg
0.85 mg
80.8%
19.2%
Żelazo
0.03 mg
0.4 mg
6.2%
93.8%
Fosfor
5 mg
66.3 mg
7%
93%
Potas
53.8 mg
18.5 mg
74.4%
25.6%
Sód
54.8 mg
8.2 mg
87%
13%
Cynk
0.01 mg
0.4 mg
0.2%
99.8%
Miedź
0.008 mg
0.013 mg
38%
62%
Mangan
0.004 mg
0.009 mg
30.8%
69.2%
Selen
6.6 mcg
9.5 mcg
41%
59%
Tiamina
0.01 mg
0.03 mg
3.2%
96.8%
Ryboflawina
0.145 mg
0.09 mg
61.7%
48.3%
Niacyna
0.035 mg
0.004 mg
89.7%
9.3%
Kwas pantotenowy.
0.63 mg
0.51 mg
11%
89%
B6
0.002 mg
0.059 mg
3.3%
96.7%
B9
1.3 mcg
24.8 mcg
5%
95%
B12
0.03 mcg
0.331 mcg
8.3%
91.7%
Witamina A
0 IU
245 IU
0%
100%
Witamina E
0 mg
0.684 mg
0%
100%
Witamina D
0 IU
18.3 IU
0%
100%
Witamina K
0 IU
0.119 IU
0%
100%
DHA i AA
0
94 mg
0%
100%
Karotenoidy
0 mcg
21 mcg
0%
100%

Jak widzicie, to żółtko jest źródłem większości składników odżywczych. Przez lata słyszeliśmy różne wersje tego, którą część jajka powinno się jeść. Jedne z najnowszych badań ukazują, w przeciwieństwie do wcześniejszych wierzeń, że spożycie jajek nie wpływa negatywnie na poziom cholesterolu, a nawet w niektórych badaniach dowodzi się, że spożycie 2 jaj dziennie może nawet polepszyć wyniki niektórych badań krwi.

My jesteśmy zwolenniczkami jedzenia całego jaja w codziennej diecie. A wy po której stronie stoicie? Po stronie białka, żółtka czy całego jajka? 

Więcej:

piątek, 18 kwietnia 2014

Pyszne i zdrowe


Nigdy jeszcze o tym nie wspominałyśmy ale uwielbiamy gotować i piec. Raz na czas będziemy dodawać posty jedzeniowe. Dzisiaj mamy dla Was przepis na pyszne i zdrowe ciasteczka owsiane. Mają jedną wadę są kaloryczne. Na szczęście ziarna oraz owsianka, z których są ciastka przyspieszają przemianę materii. Przepis jest prosty, każdy da sobie z nim radę, Niestety nie wiemy skąd pochodzi. Do nas doszedł pocztą pantoflową.


Do tych ciastek potrzebne nam będzie:
1 jajko
8 łyżek masła
0,5 szklanki cukru trzcinowego
1 szklanka mąki pszennej (można dodać też pełnoziarnistej)
1 szklanka płatków kukurydzianych
1 szklanka płatków owsianych
1,5 szklanki ziaren (my dodałyśmy po pół szklanki wiórków kokosowych, płatków migdałowych oraz słonecznika)
1 łyżeczkę sody
 
Masło, cukier oraz jajka ubijamy razem mikserem. Następnie dodajemy prawie wszystkie składniki ( z za wyjątkiem płatków kukurydzianych) i wyrabiamy ręką. Na samym końcu dodajemy płatki. Następnie robimy wałek z ciasta i kroimy na ciastka. Kładą na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nieco je spłaszczamy. Nam wyszło 20 dość dużych ciastek.  Pieczemy przez około 12 minut w temperaturze 180°C.



Smacznego, dajcie znać czy Wam smakowały :)?

wtorek, 15 kwietnia 2014

Cała prawda o płaskim brzuchu

Kto nie chciałby mieć płaskiego brzucha pozbawionego fałd i fałdek? Jest to na pewno marzenie wielu z nas, które czasem wydaje się całkowicie nieosiągalne.

Gdy podejmujemy decyzję, o tym że chcemy coś zrobić z niechcianym tłuszczem na brzuchu zazwyczaj kończy się to postanowieniem o robieniu 100 (albo i więcej) brzuszków dziennie, zapisaniem się na zajęcia typu „płaski brzuch” czy „przygotowanie do bikini”.

Następnie przychodzi czas ćwiczeń. Ćwiczymy dzień w dzień ewentualnie zmieniając raz na jakiś czas ćwiczenia lub zajęcia. Męczymy nasze mięśnie brzucha, a efektów jak na lekarstwo.
Robiąc 1000 brzuszków dziennie raczej zbliżymy się do kontuzji odcinka lędźwiowego kręgosłupa niż do upragnionego sześciopaku. Co jest więc kluczem do smukłego brzucha modelki czy umięśnionego brzucha sportowca?


Najważniejsze jest zrozumienie tego, że ćwiczenia mięśni brzucha nie spalą tłuszczu brzuchu, a pozwolą jedynie je wzmocnić i wyrzeźbić. W celu odsłonięcia naszych mięśni brzucha konieczna jest zmiana diety i zwiększenie aktywności fizycznej (zwłaszcza wysiłku aerobowego). Wraz z redukcją tkanki tłuszczowej mięśnie brzucha będą się coraz bardziej uwidaczniać.


Aby wzmocnić mięśnie brzucha polecamy wykonywać ćwiczenia tej partii mięśniowej nieczęściej niż 2-3 razy w tygodniu z ograniczoną ilością powtórzeń (np. 3 serie brzuszków po 20 powtórzeń). Warto skupić się na różnorodności ćwiczeń, pozwoli to na kompleksowe rozwinięcie mięśni brzucha. O tym jak efektywnie ćwiczyć brzuch napiszemy w kolejnych postach :)

piątek, 11 kwietnia 2014

Siemię lniane - lek na wszystko?

O siemieniu napisaniu tysiące postów oraz artykułów, powstaje więc pytanie dlaczego?
Co tak naprawdę jest w siemieniu, że wpływa ono pozytywnie na włosy, skórę, paznokcie, żołądek, krtań oraz gardło?
Czy siemię lniane ma jakieś wady?
Na każde z tych pytań postaramy się odpowiedzieć na podstawie swojego doświadczenia oraz licznej literatury. Siemię lniane pijemy regularnie od około dwóch lat ( 3 miesiące następnie miesięczna przerwa).





O PRODUKCIE
Siemię lniane to tak naprawdę nasiona lnu, z których po wyciśnięciu powstaje olej lniany. Ziarenka te są płaskie i niewielkie. Występują one w kolorze ciemnobrązowym (najpopularniejsza oraz najtańsza odmiana) oraz złocistym (jest to brązowy len prażony pozbawiony groźnych nitrylozytów). Po kontakcie z ciepłą wodą powiększają się i otacza je śliska błona. W tych niewielkich ziarenkach ukrywa się jednak niesamowicie dużo dobra. 

Jedno ziarenko zawiera:
  • przede wszystkim dużą ilość kwasów tłuszczowych omega-3 (działanie przeciwnowotworowe oraz według najnowszych badań spowalniające procesy starzenia się), 
  • błonnika (odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego),
  • białek,
  • witaminy B6 (o tej witaminie napiszemy na pewno więcej ponieważ jej właściwości nie da się opisać w jedynym zdaniu) oraz B1(przyspiesza gojenie ran oraz uśmierza ból) 
  • magnez (ceny pierwiastek, który jest składnikiem kości, uczestniczy w przekazywaniu sygnałów w układzie nerwowym),
  • wapń (wchodzi w skład kości),
  • żelazo,
  • cynk (wpływa przede wszystkim na wzrost i rozwój, układ odpornościowy, prawidłowe działanie zmysłów, stan skóry oraz gojenie się ran).




DZIAŁANIE:
Mnogość działania jest zaskakująca. Mamy nadzieję że uda nam się uchwycić jak najwięcej możliwości siemienia (o wszystkich na pewno się nie uda;))


Siemię lniane można używać na kilka sposobów. Ziarenka można ugotować, od proporcji wody i ziarenek, zależy gęstość oraz „żelowatość” powstałej masy.


W takiej formie nadaję się ono do nawilżenia śluzówek, pomaga więc na kaszel, chrypę. Jest to wiec sposób wielu artystów na niezawodny głos.

Również ugotowany „kisiel”(odcedzony z ziarenek) nadaję się do nakładania na włosy. Siemię nałożone jako odżywka do spłukania nawilży oraz odżywi nasze włosy. Nałożone zaś na umyte włosy ma działanie podobne do żelu. Dlatego pokochało go już wiele dziewczyn kręconowłosych.

Siemię lniane jedzone ( tutaj obojętna jest forma, nieważne czy jemy zmielone ziarenka czy też pijemy powstałą zawiesinę wraz ziarenkami) powinny docenić osoby, które mają problemy z przewodem pokarmowym. Reguluję ono metabolizm, dlatego też pomoże i na biegunki i na zaparcia. Zwalcza też na nadkwasotę. W badaniach wskazano na właściwości siemienia pomagające w walce z złym cholesterolem oraz wspomagające walkę z chorobami nowotworowymi ( dieta dr Budwig)
Siemię oddziałuje pozytywnie na porost włosów, poprawę stanu paznokci oraz przede wszystkim na silne działanie nawilżające naszej skóry.

Dziennie należy spożywać około dwóch trzech łyżek siemienia.


NA CO UWAŻAĆ?
  • Siemię lniane jest kaloryczne! 100 g produktu zawiera 513 kcal.
  • Fitoestrogeny zawarte w siemieniu regulują kobiece hormony czyli będzie ono niezastąpione przy oznakach menopauzy. Z tego też powodu kobiety ciężarne, karmiące i dzieci nie powinny spożywać siemienia w większych ilościach.
  • Siemię lniane zawiera również w swoim składzie 0,5-1,5% glikozydów cyjanogennych z których po roztarciu lub namoczeniu nasion może się uwalniać kwas cyjanowodorowy oraz aceton. Należy pamiętać, że cyjanogeneza zachodzi jedynie wtedy gdy świeżo zmielone ziarenka zalewamy chłodną lub zimną wodą. Nie zajdzie ona wówczas gdy nasiona zalejemy gorąca wodą lub gdy je gotujemy ponieważ enzymy które aktywują ta przemianę są białkami a białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.

Próbowaliście kiedyś siemienia? Jakie macie wrażenia?