czwartek, 27 marca 2014

Pracuj ciężej spalaj więcej!

Trenując w celu redukcji tkanki tłuszczowej na pewno słyszeliście o strefie treningowej fat burning. Jej głównym założeniem jest wykonywanie ćwiczeń w przedziale 55-65% tętna maksymalnego (HR max). Typowymi ćwiczeniami w strefie fat burning jest jazda na rowerze i orbitreku w umiarkowanym tempie, bądź też jogging. 

http://www.boston.com/lifestyle/health/blog/inpractice/obesity.jpg

Teoria o strefie spalania tłuszczu ma swoje źródło w wykorzystywaniu substratów energetycznych podczas wysiłku. W trakcie wysiłku o umiarkowanej intensywności głównym źródłem energii są tłuszcze, zaś wraz ze wzrostem intensywności zwiększa się wykorzystanie węglowodanów. Wydaje się więc oczywistym, że ćwiczenia w niższym przedziale tętna są najskuteczniejsze do redukcji tkanki tłuszczowej, ale czy na pewno?

Na początek trochę matematyki:

Przykładowo podczas  30-minutowego wysiłku o umiarkowanej intensywności spalimy 200 kcal z czego 60% pochodzi z tłuszczów to daje nam 120 kcal.
Podczas 30-minutowego, bardziej intensywnego wysiłku spalimy 400 kcal z czego 35% pochodzi z tłuszczów. Mimo że ćwiczenia bardziej intensywne wydają się być mniej skuteczne do spalania tłuszczu, w tym przypadku  tracimy 140 kcal pochodzących z tłuszczu.

Tym sposobem można obalić mit, że strefa fat burning jest najlepsza do redukcji tkanki tłuszczowej, stąd też coraz większa popularność metod interwałowych i HIIT. Warto także dodać, że po intensywnym wysiłku spalanie tłuszczu utrzymuje się przez dłuższy czas po zakończeniu treningu. Przy lżejszych ćwiczeniach efekt ten jest znacznie mniejszy.
Warunkiem powodzenia opisanej metody jest spalenie większej ogólnej liczby kalorii niż w treningu o umiarkowanej intensywności. Jeśli nie jesteście w stanie podołać intensywnemu wysiłkowi, pozostańcie przy metodach lżejszych, a wydłużonych w czasie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz